ODSZEDŁ OD NAS…

Zmarł por. Marian Obara
żołnierz Armii Krajowej i podziemia poakowskiego
uczestnik Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość
działacz kombatancki
mieszkaniec Wierzbicy

 

 

Śp. Marian Obara urodził się 18 grudnia 1924 r. w Woli Libertowskiej (gm. Żarnowiec) jako syn Józefa i Teodozji. W Woli Libertowskiej spędził dzieciństwo i młodość.

W okresie okupacji niemieckiej został zaprzysiężony jako żołnierz Związku Walki Zbrojnej – Armii Krajowej. Przyjął pseudonim „Kamień”. Był jednym ze współpracowników komendanta placówki AK ppor. Wincentego Pełki ps. „Marek”.  Początkowo pracował jako łącznik, następnie brał udział w wielu akcjach sabotażowych i karno-represyjnych. Latem 1944 r. wszedł w skład II. Batalionu 116. (olkuskiego) pułku piechoty AK. Po wkroczeniu wojsk sowieckich działał w konspiracji poakowskiej. Był żołnierzem poakowskiego oddziału kpt. Kazimierza Tomczaka ps. „Lubicz operującego w gminach Żarnowiec i Pilica. Następnie działał w niepodległościowym Zrzeszeniu Wolność i Niezawisłość. Za działalność tą 24 stycznia 1949 r. został aresztowany przez Urząd Bezpieczeństwa. W komunistycznym więzieniu spędził 6 miesięcy.

Założył rodzinę i zamieszkał w Wierzbicy. W wiosce tej prowadził gospodarstwo rolne.
W okresie PRL-u pracował społecznie.

Po 1989 r. rozpoczął działalność w Związku Kombatantów i Osób Represjonowanych. Był przewodniczącym lokalnych struktur Związku w Kidowie i Żarnowcu. Działał także w Światowym Związku Żołnierzy AK.

Nominowany na stopień porucznika w stanie spoczynku.

Odznaczony m. in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Odznaką Weteran Walk o Niepodległość, Krzyżem Armii Krajowej, Krzyżem Partyzanckim, Odznaką Pamiątkową Akcji Burza.

Zmarł 30 marca 2018 r.
Został pochowany dnia 5 kwietnia 2018 r. na Cmentarzu Parafialnym w Kidowie.
W uroczystości pogrzebowej wziął udział pododdział honorowy Wojska Polskiego wystawiony przez 34. dywizjon rakietowy z Bytomia.
W uroczystości uczestniczyli także przedstawiciele Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Związku Kombatantów RP i Byłych Więźniów Politycznych, Instytutu Pamięci Narodowej, strażacy z Wierzbicy i uczniowie klasy mundurowej Zespołu Szkół w Wolbromiu.

Mowę pożegnalną por. Mariana Obary wygłosił Cezary Brożek.

Poniżej zamieszczamy tekst przemówienia pożegnalnego.

Fotografie i film z pogrzebu wykonał Konrad Kulig – prezes koła ŚZŻAK w Olkuszu.

                                                                                                             

                                                                                                                                               Cezary Brożek

 

 

Niebagatelną sztuką jest stworzyć taki wymiar życia – jaki był udziałem śp. Mariana – naszego znajomego, mieszkańca Wierzbicy, żołnierza Polskiego Państwa Podziemnego.

Marian Obara rozpoczął swe życie w Woli Libertowskiej. Tam, w wieku 15 lat zastał go nienormalny świat okupacji – czas odwróconych wartości, spowszechnienia śmierci, brutalności kolejnych dni. Jako kilkunastoletni chłopak został żołnierzem Armii Krajowej. Działał pod pseudonimem „Kamień”. Przez okres okupacji aktywnie – z bronią w ręku – walczył o wolność Ojczyzny. Będąc żołnierzem placówki AK Żarnowiec był uczestnikiem wielu akcji zbrojnych. Współpracował z oficerami Armii Krajowej – legendami olkuskiej konspiracji – ppor. Antonim Janiszewskim ps. „Jawor” i kpt. Kazimierzem Tomczakiem ps. „Lubicz”. Poznał bezkompromisowość Edwarda Kaziora „Lota” i sztukę dowodzenia Stefana Brożka „Huberta”. Należał do pokolenia tych, którzy woleli chodzić nocą, bo bali się jasności dnia.

Bezpośrednio po wojnie – działał w konspiracji poakowskiej oraz w Zrzeszeniu Wolność i Niezawisłość. Aresztowany za tą działalność przez komunistyczną bezpiekę – zachował czyste sumienie człowieka i żołnierza. Zamieszkał w Wierzbicy, gdzie założył rodzinę i rozpoczął pracę na roli. Wrósł swym losem w naszą wioskę – w świat chłopskich i przyrodzonych wartości. Jako znajomy, przyjaciel, sąsiad i działacz społeczny – niósł innym pomoc, ciesząc się powszechnym uznaniem. Mimo ciężkiego dramatu odejścia najbliższych – starał się zachować
pogodę ducha i zarażać swą radością świat.

Pamiętam doskonale jak śp. Marian Obara wspominał o trudnych latach okupacji.

Potrafił ważyć i cyzelować słowa opowiadające o walce o wolność.
Zastanawiał się jak oddzielić bohaterstwo od ciemnych stron polskiej konspiracji; jak opowiedzieć o innym człowieku tak, aby nie pozbawić go godności, ani nie uczynić większym, niż naprawdę był. Nie lubił mitów – bo pamiętał, że okupacja to był ciemny czas z rzekami ognia i krajobrazami krwi.

Poruczniku „Kamień”!

Ty – jako żołnierz podziemia – byłeś naszym przewodnikiem po czasach okupacji. Zostawiłeś nas z ogromem pytań: Jak to było? Kto to zrobił? Dlaczego? Z ogromem niedopowiedzeń i dziwnych niuansów. I z pamięcią o tych momentach, kiedy przychodziliśmy do Ciebie by po raz kolejny słuchać powieści o Hektorach i zdrajcach czasów konspiracji.

Oficerze Rzeczypospolitej – przyjacielu nas – mieszkańców Wierzbicy.
Odchodzisz – ale Twój Cień zostaje z nami grając na strunach potężnego milczenia.

Niewiele jest chwil, kiedy można z tak wielkim szacunkiem i pietyzmem wypowiedzieć słowa najwyższego uznania.

A zatem od mieszkańców Wierzbicy – cześć tobie i hołd żołnierzu Polski Podziemnej.

Cześć Tobie i hołd!

 

                                                                                                                                                Cezary Brożek

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

2 komentarze do wpisu „ODSZEDŁ OD NAS…

  1. Byłem na pogrzebie z moim dziadkiem. Pogrzeb z honorami i przedstawicielami władz. Właśnie, tylko o naszej lokalnej władzy była cisza. Mnie to nie dziwiło, bo wiem że to nie ileś lecie OSP lub KGW, bez placków i trunków. Wstyd, jeszcze raz wstyd. Tłumaczyłem dziadkowi , który po dyskusji z kolegami nie mógł zrozumieć jak to powiedział „takiego chamstwa”. Dziadek też walczył i uważa, że jest ich już tak mało, że należałby się im, weteranom szacunek.Drogę powrotną miałem koszmarną. Żal mi było chłopiny, bo miał łzy w oczach.

  2. W tej sytuacji władzom naszej gminy można tylko zacytować słowa Dalajlamy „Podążaj za trzema rzeczami: szacunkiem dla innych ludzi,szacunkiem dla siebie oraz odpowiedzialnością za wszystkie swoje czyny”.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.